P
Polska opozycja to fenomen światowy – ale nie dlatego, że jest silna czy wizjonerska. To opozycja, która nie proponuje alternatywy, tylko żywi się ruiną. Jej strategia sprowadza się do jednego zdania: „im gorzej, tym lepiej”. Zamiast budować, podcina nogi. Zamiast podawać rękę, cieszy się z upadku.
Co gorsza, coraz częściej atakuje Zachód i fundamenty demokracji. Instytucje, które dały Polsce wolność, bezpieczeństwo i szansę rozwoju, stają się w jej narracji wrogiem. Tak brzmi nie głos wolności, lecz echo Kremla – choć nikt tego głośno nie przyzna, zasłaniając się łatką „głupców” i „nieudaczników”.
Polska opozycja nie walczy więc o władzę w imię programu. Walczy o chaos, o pogrzeb własnego państwa. Bo prawdziwy dramat Polski polega dziś na tym, że jej opozycja nie chce zwycięstwa – ona chce pogrzebu.