Szkoła nie jest najlepszym miejscem do nauki! Wie to każdy, ale rzadko zastanawia się nad przyczynami. Autor książki „I nigdy nie chodziłem do szkoły” – Andre Stern – miał szczęście ominąć obowiązek szkolny (Francja) i osiągnął niezwykłą wiedzę w wielu dziedzinach, a także niewątpliwy sukces życiowy. W swej książce opowiada o tym dodając jednocześnie uzasadnienia współczesnych osiągnięć nauki, znacząco różnych od stereotypów i wcześniejszych teorii naukowych, na których buduje się nadal rozwiązania edukacyjne słabo rozwijających się krajów (w tym Polski). Czyta się to jak świetną powieść – polecam! Czytaj dalej
Archiwum kategorii: książki
Z akademickiego podwórka, tom III
W dobrych księgarniach pojawił się właśnie trzeci tom cyklu książek „Z akademickiego podwórka” – WYDAWNICTWO NAUKOWE UNIWERSYTETU IM. ADAMA MICKIEWICZA W POZNANIU (ISBN 978-83-232-2975-9).
Do tej pory wydane były dwa tomy:
- Wykładowcy o studentach (2014)
- Studenci o wykładowcach (2015)
W tomie trzecim znajdziemy treści poświęcone zupełnie innym wydarzeniom „podwórkowym” Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Czytaj dalej
W imię Umberto! Na Międzynarodowy Dzień Pisarzy

„Księgi nie po to są, by w nie wierzyć, lecz by poddawać je badaniu. Mając przed sobą księgę, nie powinniśmy zadawać sobie pytania, co ona zawiera, ale co chce powiedzieć” – Umberto Eco
Nie kupimy już nowych książek Umberto Eco, choć czytelników jego dzieł na pewno będzie przybywać. Wiadomość o Jego śmierci zaskoczyła mnie nad książką „Temat na pierwszą stronę”. Przerzuciłem w myślach zapamiętane tytuły: „Wahadło Foucaulta”, „W imię róży”, „Baudolino”, „Zapiski na pudełku zapałek”, „Historia piękna” i „Historia brzydoty”… Pamiętam też „Jak napisać pracę dyplomową”. Czytaj dalej
To jest możliwe! Uwierz w siebie i ucz się dalej
Recenzja książki: Jan Wróbel, Ewa Wróbel, Historia Polski 2.0. Polak potrafi, Polka też… Czyli o tym, ile świat nam zawdzięcza, Znak Horyzont, 2015
O tym, że Polak wynalazł kamizelkę kuloodporną wielu z nas słyszało! Że to Polak rozwinął kinematografię przez swoje wynalazki filmowe, już mniej. A czy wiesz, że „make-up” jest dziełem Maksymiliana Faktorowskiego, zwanego powszechnie w świecie Maxem Factorem..?!
Być nauczycielem to obciach! Uczniowie – nie cierpią, rodzice – nienawidzą, a w towarzystwie uznają za nieudaczników i raczej nie zapraszają na ważniejsze przyjęcia. Media ukazują ich jako pasożytów, politycy nie lubią, ale praktyka społeczna pokazuje, że jest zupełnie inaczej – to najważniejszy zawód dla rozwoju społecznego, zupełnie na przekór modzie i propagandzie! Nieskuteczny lekarz, prawnik, czy manager wykończy najwyżej kilka osób zanim wyeliminuje go rynek lub kraty więzienia! Kiepski nauczyciel może wpływać na całe pokolenia (!) i – podobnie jak polityk – nie poniesie żadnej odpowiedzialności, za to wywoła dramatyczne w swych skutkach straty cywilizacyjne! Wniosek? Jeśli chcesz rozwijać swoje dzieci (albo siebie samego), to szukaj dobrych nauczycieli i wspieraj ich..!!! A przy okazji szanuj i doceniaj co robią, mając ciągle „pod górkę”.
Ukazała się akurat książka nauczycieli – Jana Wróbla i Ewy Wróbel. Jan Wróbel – znany z mediów publicysta (Fronda, Wprost, Tok.fm, TVN i in.), ale też dyrektor pewnego liceum społecznego w Warszawie, Ewa Wróbel – nauczycielka licealna (i żona Jana Wróbla). Oboje, jako nauczyciele określeni są w notatce wydawniczej (na okładce) jako „nadaktywni”. I z tego powodu, a nie głoszonych poglądów, warci skupienia uwagi i refleksji czytelniczej. W odróżnieniu od wielu autorów wypowiedzi na temat koniecznej reformy edukacji sami w niej działają i mają na tym polu niebagatelne sukcesy.
Właśnie wyszła ich książka: „Historia Polski 2.0. Polak potrafi, Polka też… Czyli o tym ile świat nam zawdzięcza” – 237 stron opatrzonych wstępem i ilustracjami, wydana w wydawnictwie „Horyzont Znak” i warto ją przeczytać!
Listy niezapomniane
Przygotowując się do kolejnego zadania w obszarze literatury stosowanej sięgnąłem po książkę Stefanii Skwarczyńskiej „Teoria listu” (Lwów, 1937). To sławne dzieło jest poświęcone listowi jako formie literatury, która choć bywa kunsztowna w formie, nie służy jednak z założenia czystemu pięknu. Podziwiając wnikliwość i dyscyplinę wywodów autorki przypominałem sobie znane mi przykłady literatury epistolarnej… Trochę ich poczytałem w życiu. Pamiętam z biblioteki rodziców „Listy do matki” J. Słowackiego, „Nową Heloizę” J.J. Rousseau, a ze szkoły „Cierpienia młodego Wertera”. Później urzekły mnie „Niebezpieczne związki” P. Choderlos de Laclos.
Myśląc o nich trafiłem nagle w księgarni na „Listy niezapomniane” (Kraków, 2015). Pięknie wydany, elegancko złożony i ślicznie ilustrowany zbiór niezwykłych listów różnych autorów – nie tylko znanych! Autorski wybór nie jest specjalnie opisany, ale we wstępie autor wyraźnie przedstawia swoje cele publikacji: poznanie piękna tych listów i zachętę dla czytelników do samodzielnego pisania. Wszak sztuka ta zanika pod rosnącymi falami uproszczeń elektronicznych… Paradoksalnie jednak książka ta jest efektem pracy blogera i testów czytelniczych społeczności świata wirtualnego. Jej materialne wydanie jest jednak antidotum na dychotomię wirtualny–realny, jakże często dopadającą dziś nieświadomych „konsumentów Sieci”. Czytaj dalej
Czy opłaca się mieć dzieci?
Oczywiście nie opłaca się! Wiedzą to nawet dzieci… A może opłaca się wyleczyć chorego?! W żadnym razie..!
Dzieci nie są w stanie nawet zwrócić nakładów rodziców na ich wychowanie do dorosłego życia, a co dopiero dać księgowy zysk! Także wyleczony pacjent jest raczej porażką rynkową niż dodatnim bilansem korzyści. Zdrowy nie płaci, a umarły nie przyjdzie po leczenie. Czytaj dalej
Z akademickiego podwórka Tom 2
Z radością i satysfakcją powiadamiam, że w Wydawnictwie Naukowym UAM pojawia się właśnie drugi tom książki „Z akademickiego podwórka”. Wyd. Naukowe UAM, Poznań 2015. Po sukcesie pierwszego tomu (Wykładowcy o studentach, 2014) jest to się jego kontynuacja – Studenci o wykładowcach.
W książce znajdziemy kilkadziesiąt wspomnień studenckich od 1956 roku do współczesności. Autorami tekstów są laureaci konkursu ogłoszonego przez Biuro Prasowe UAM. Książka została zilustrowana przez Piotra Hofmana (absolwent 2002) i wyszła pod redakcją moją i Dominiki Narożnej. Życzliwie przyjęta przez Kolegium Rektorskie i Samorząd Studentów została wsparta medialnie m.in. przez Gazetę Wyborczą, Radio Merkury, Radio Afera, WTK i epoznan.pl. Czytaj dalej
Czytaj recenzje
Jest pewien problem z czytaniem!
W skali narodowej wzrósł o 2,5% odsetek czytających w ogóle (w badaniach z 2014 roku) i nie dotyczy to tylko części mniej wykształconych Polaków..! Ciągle około 60% rodaków nie czyta w ogóle*!
Dyskretny bohater. W sidłach wyobraźni
Są książki, które się pożera jak pożądliwy deser, bez baczenia na skutki kaloryczne. Ale są i takie, które smakuje się w najbardziej wyrafinowany i perwersyjny sposób – celebrując każdy kęs karmiący wygłodniałe zmysły pierwotnych i nieskrępowanych żądz! Tym razem takiej lubieżności czytelniczej doznałem czytając najnowszą książkę Mario Vargas Lllosy – Dyskretny bohater (przekład Marzena Chrobak, Wydawnictwo Znak, Kraków, 2014).
Czy nauka może się angażować w politykę?
Odpowiedź na takie pytanie mieści się w sferze dyskusji i dociekań obszaru obiektywności wiedzy i według uznanych rozstrzygnięć przyjmuje zasadę zgody na zaangażowanie, ale odrzucenie wartościowania jako kryterium prawdziwości twierdzeń. Oznacza to, że nie ma nic złego w angażowaniu własnych przekonań ideowych w poznawanie świata. Badacz może być liberałem, socjalistą czy konserwatystą byleby swoimi systemami wartości nie określał co jest prawdziwe a co nie. Więcej nawet, taka postawa zaangażowania jest wręcz oczekiwana, bo tylko wtedy szansę na zgłębienie problemu i wnikliwe rozpatrzenie racji.
Ale inną stroną wartościowania w nauce jest skłonność do wartościowania świata wynikająca nie z przekonań badacza, ale dziedziny naukowej, którą reprezentuje.




