Polityka to nie teatr! O nadużyciu wygodnej metafory

Metafora teatru w opisie polityki wraca z uporem godnym lepszej sprawy. Politycy „grają role”, wyborcy „siedzą na widowni”, a scena publiczna rzekomo rządzi się tymi samymi prawami co deski teatru. To porównanie jest kuszące, bo proste. A zarazem głęboko nietrafione — i w swojej łatwości obraźliwe zarówno dla teatru, jak i dla rozumu obywatela.

Teatr jest miejscem wymagającym. Aktor, zanim wejdzie na scenę, musi nauczyć się tekstu, zrozumieć postać, podporządkować się dyscyplinie próby i rytmowi całości. Widownia zaś podejmuje milczącą, lecz poważną umowę: zgadza się na iluzję. Udaje, że wierzy w króla z tektury, w śmierć, która kończy się ukłonem, w miłość trwającą dokładnie do ostatniego aktu. To udawanie nie jest jednak oszustwem — jest wspólnym wysiłkiem, który pozwala dotknąć prawdy głębszej niż dosłowność.

W polityce takiej umowy nie ma. Nikt nie kupuje biletu na „pierwszy akt reformy”, nikt nie zgadza się na to, że obietnice są jedynie interpretacją roli, a kłamstwo — zabiegiem dramaturgicznym. Obywatel nie siada w fotelu po to, by „zawiesić niewiarę”. Przeciwnie: oczekuje konkretu, odpowiedzialności i skutków, które nie znikają wraz z opadnięciem kurtyny, bo żadnej kurtyny tu nie ma.

Kiedy więc polityk słyszy, że „gra swoją rolę”, otrzymuje wygodne alibi. Jeśli coś pójdzie źle — to nie on, to postać. Jeśli słowa okażą się puste — to przecież tylko kwestia scenariusza. Metafora teatru działa tu jak sprytna sztuczka: pozwala udawać, że brak kompetencji jest stylizacją, a cynizm — kunsztem aktorskim.

Czytaj dalej

Bastylia: Symbol wolności i równości – Dziedzictwo rewolucji dla przyszłych pokoleń

W dniu 14 lipca 1789 roku Paryż, miasto marzeń i rozczarowań, zadrżało w posadach. Bastylia, ta monumentalna twierdza, wznosząca się dumnie nad miastem, stała się symbolem władzy, tyranii i opresji. Jej mury, zbudowane z kamienia i historii, kryły w sobie nie tylko więźniów, ale także strach, który paraliżował serca obywateli. W tym dniu jednak, strach ustąpił miejsca gniewowi, a gniew – determinacji.

Czytaj dalej

Światowy Dzień oceanów

Szlachetni Żeglarze, wędrowcy bezkresnych oceanów i morskich głębin,

W ten Światowy Dzień Oceanów (8. czerwca), ślę Wam życzenia przepełnione cieniem i blaskiem morza, które jest zarówno Panem, jak i Bratem. Niech Wasze serca, hartowane solą i wichrem, odnajdują w szumie fal odwieczną opowieść o odwadze i samotności. Niech każdy rejs będzie próbą ducha, gdzie wśród mroku sztormów i ciszy szkwałów odnajdziecie własne przeznaczenie, wplecione w odwieczny gobelin oceanu. Płyńcie z honorem, w cieniu grotmasztu, ku horyzontom, gdzie morze i dusza stają się jednością.

Z szacunkiem dla tajemnicy wód,
Ahoj

Dobry przykład

Kosmita Alf z serialu dla dzieci podzielił się w jednym z odcinków zaskakującą uwagą:

„Jeśli coś naprawiasz, naprawiasz i naprawić nie możesz, to zastanów się czy to jest w ogóle zepsute”?!

Z pewnością metoda naprawiania czegokolwiek przy użyciu siekiery nie jest kreatywna, a mechanicy tego konceptu raczej nie znajdą większego popytu na swoje umiejętności! Ale pozostaje problem, co po tych demolkach zrobić dalej z obiektami ich destruktywnej fascynacji? 

Oczywiście można je naprawiać dalej – patrz Alf(!), albo zacząć od zera – szkoda czasu i pieniędzy podatników! A może warto by skorzystać z rozwiązań już sprawdzonych w krajach, w których żyje się lepiej i zostało to pozytywnie sprawdzone?! 

Pumperdentlich

Polecam książkę, ale nie dla samej wartości literackiej! Można się przecież dzięki literaturze oderwać od zwyczajnego prostactwa i pospolitości, ale przecież nie zawsze o to chodzi. Żeby choć odrobinę zrozumieć, może nawet przewidzieć to coś, na co nie ma większego wpływu i wreszcie z wyrozumiałością, choć z zaciśniętymi zębami, uśmiechnąć się.

„Tatuś nigdy dokładnie nie wiedział, co to słowo znaczy, ale z lubością się nim posługiwał. Jest to podobno coś takiego, jakby szła piękna dama w sukni balowej lub fantastycznym futrze i wszystkim gały na wierzch wychodzą, a ona naraz wdepnie w gówno”. (Ota Pavel, Śmierć pięknych saren. Jak spotkałem się z rybami”.)

Czytaj dalej

Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień

Właśnie dziś, 21. listopada, przypada Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień. Pobieżny choć ogląd rzeczywistości może sugerować, że w naszym kraju to egzotyka. Wystarczy jednak odłączyć się choć na chwilę od mainstreamu przekazów politycznych, by zauważyć wokół siebie inny świat. Ludzi o twarzach – co prawda zaniepokojonych, ciałach – ćwiczonych walką o byt i oczach – znaczonych niepokojem dnia codziennego… Ale w sercach mają życzliwość, tłumioną tylko niepewnym jej odbiorem przez innych. Czytaj dalej

Nauczyciele. Niech moc będzie z Wami!

Jak w każdym zawodzie, tak i tu są lepsi i gorsi! Liczni czują powołanie i dają z siebie wiele, by kształcić najlepiej jak umieją. Po co?!

I to jest właśnie pytanie, które nie zaprząta myśli decydentów. Jest za trudne, zbyt odpowiedzialne i nie pasuje do terminarza wyborczego! A przecież minister ma jakąś wiedzę o przedmiocie swoich rządów, lecz sprawia wrażenie zupełnej ignorancji! To nie jest problem edukacji, ale zarządzania nią! Zdecydowanie ważniejsze jest to, po co kształcić najlepiej?! Czytaj dalej

Szkoła bez wakacji?

Ze zdziwieniem i rosnącą grozą czytałem uwagi sugerujące szkodliwość wakacji dla dzieci szkolnych (1).

Teza o złym wpływie wakacji na kształcenie dzieci jest tak prawdziwa jak „niewidzialna ręka rynku” i o to samo tu chodzi! Idąc tą drogą myślenia kombinowano po cichu w przeszłości przesunięcie wakacji z letniej pory roku na zimową, uzasadniając niższymi kosztami utrzymania budynków. A to dopiero bzdura! Ale dzwonki ćwiczące odruchy warunkowe ciągle nie budzą sprzeciwu.
Czytaj dalej

Jak cep do kosmosu

Trwa właśnie spór o możliwe ciągle referendum edukacyjne. Każda strona ma swoje racje i wszystkie one wydają się uzasadnione. Warto jednak zwrócić uwagę, że racje te w niewielkim stopniu dotyczą wyzwań XXI wieku i zasadzają się w zasadzie na nieracjonalnych niechęciach i uprzedzeniach politycznych. Co zrobić? Po której stronie stanąć – za obecną władzą czy przeciw niej?! Czytaj dalej