Polityka to nie teatr! O nadużyciu wygodnej metafory

Metafora teatru w opisie polityki wraca z uporem godnym lepszej sprawy. Politycy „grają role”, wyborcy „siedzą na widowni”, a scena publiczna rzekomo rządzi się tymi samymi prawami co deski teatru. To porównanie jest kuszące, bo proste. A zarazem głęboko nietrafione — i w swojej łatwości obraźliwe zarówno dla teatru, jak i dla rozumu obywatela.

Teatr jest miejscem wymagającym. Aktor, zanim wejdzie na scenę, musi nauczyć się tekstu, zrozumieć postać, podporządkować się dyscyplinie próby i rytmowi całości. Widownia zaś podejmuje milczącą, lecz poważną umowę: zgadza się na iluzję. Udaje, że wierzy w króla z tektury, w śmierć, która kończy się ukłonem, w miłość trwającą dokładnie do ostatniego aktu. To udawanie nie jest jednak oszustwem — jest wspólnym wysiłkiem, który pozwala dotknąć prawdy głębszej niż dosłowność.

W polityce takiej umowy nie ma. Nikt nie kupuje biletu na „pierwszy akt reformy”, nikt nie zgadza się na to, że obietnice są jedynie interpretacją roli, a kłamstwo — zabiegiem dramaturgicznym. Obywatel nie siada w fotelu po to, by „zawiesić niewiarę”. Przeciwnie: oczekuje konkretu, odpowiedzialności i skutków, które nie znikają wraz z opadnięciem kurtyny, bo żadnej kurtyny tu nie ma.

Kiedy więc polityk słyszy, że „gra swoją rolę”, otrzymuje wygodne alibi. Jeśli coś pójdzie źle — to nie on, to postać. Jeśli słowa okażą się puste — to przecież tylko kwestia scenariusza. Metafora teatru działa tu jak sprytna sztuczka: pozwala udawać, że brak kompetencji jest stylizacją, a cynizm — kunsztem aktorskim.

Czytaj dalej

Opozycja na opak

PPolska opozycja to fenomen światowy – ale nie dlatego, że jest silna czy wizjonerska. To opozycja, która nie proponuje alternatywy, tylko żywi się ruiną. Jej strategia sprowadza się do jednego zdania: „im gorzej, tym lepiej”. Zamiast budować, podcina nogi. Zamiast podawać rękę, cieszy się z upadku.

Czytaj dalej

Bastylia: Symbol wolności i równości – Dziedzictwo rewolucji dla przyszłych pokoleń

W dniu 14 lipca 1789 roku Paryż, miasto marzeń i rozczarowań, zadrżało w posadach. Bastylia, ta monumentalna twierdza, wznosząca się dumnie nad miastem, stała się symbolem władzy, tyranii i opresji. Jej mury, zbudowane z kamienia i historii, kryły w sobie nie tylko więźniów, ale także strach, który paraliżował serca obywateli. W tym dniu jednak, strach ustąpił miejsca gniewowi, a gniew – determinacji.

Czytaj dalej

W sprawie strajku nauczycieli

Drodzy Rodzice,

Wysyłacie swoje dzieci na korepetycje, dodatkowe zajęcia rozwojowe i narzekacie na oświatę, nie zauważając niekiedy jak dzieciństwo swych pociech przekształcanie w koszmar! Niekiedy nawet uważacie, że nauczyciele chcą zarabiać za dużo i ich oczekiwania są nadmierne…

Wyobraźcie sobie, że nauczyciele nie są sterowani i ograniczani odgórnie, chcą szukać talentów u Waszych dzieci, nie chcą już przygotowywać uległych, biernych i posłusznych! Nie tylko niektórzy, ale wszyscy..!

Czytaj dalej

Marzenia ponad represjami. Laura Dekker

Pośród mnóstwa sensacji przemknęła kilka lat temu szokująca informacja o czternastolatce, która walczyła z nieprzychylnymi władzami Holandii o szanse na spełnienie swojego marzenia. A marzenie było zupełnie nieprzystające do jej wieku – chciała samotnie opłynąć Ziemię jachtem żaglowym. Zrobiła to!

Niedawno wyszła w Polsce jej książka poprzedzona znakomitym wprowadzeniem wybitnej żeglarki Tanii Aebi. Wprowadzając czytelników w złożone motywy tak ekstremalnych wypraw przypomniała znany wszystkim żeglarzom przypadek Bernarda Moitessier’a. W trakcie samotnych regat dookoła świata, nieświadomy swego prowadzenia, zrezygnował jednak nagle z powrotu i zamknięcia pętli. Zmienił kurs i mijając Przylądek Dobrej Nadziei, przy użyciu procy, wystrzelił na pokład tankowca wiadomość przeznaczoną dla rodziny:

„Ponieważ na morzu czuję się szczęśliwy, płynę dalej bez przerwy w stronę wysp na Pacyfiku. Możliwe, że chcę ocalić w ten sposób swoją duszę”.

Czytaj dalej

Jak cep do kosmosu

Trwa właśnie spór o możliwe ciągle referendum edukacyjne. Każda strona ma swoje racje i wszystkie one wydają się uzasadnione. Warto jednak zwrócić uwagę, że racje te w niewielkim stopniu dotyczą wyzwań XXI wieku i zasadzają się w zasadzie na nieracjonalnych niechęciach i uprzedzeniach politycznych. Co zrobić? Po której stronie stanąć – za obecną władzą czy przeciw niej?! Czytaj dalej

Opozycja ma zawsze rację!

źródło: httpss://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/28/

Każdy obserwator polityki bywa urzeczony racjami opozycji, może z wyjątkiem zacietrzewionych ideowo pretorian władzy i samych jej kapłanów. Przecież nie sposób nie ulec oczywistym argumentom wytykającym rządzącym błędy, szaleństwa i szkody. Mimo, że przeżywamy to od pokoleń na co dzień ciągle zawierzamy kolejnym obietnicom lepszej zmiany. Czytaj dalej

Znów śpiewają na ulicach

 

Znów śpiewają na ulicach i nie jest to disco polo. Zachęcam do wsłuchiwania się w teksty, bo w takich momentach działają niezwykle na odbiorców. Jednych mobilizują a drugich wkurzają! Z pierwszej niewiary w ich społeczny wpływ stają się pieśniami przemian, które niosą melodię zmian ciągnąc za sobą niedowiarków…  Czytaj dalej

Przodem czy tyłem, czyli jak zrobić karierę?

zlota_rybka

Kariera to słowo-klucz, mantra aktywności zawodowej i sensu życia wielu ludzi naszej kultury. Drogowskaz wyznaczający szlak życia – drogę wąską, krętą, wyboistą, bez znaków ostrzegawczych i pomocy drogowej. Większość ścigających się ulega tam tragicznym wypadkom. Jednak – wbrew statystykom – stają do wyścigu i pędzą nie zważając na nic! Nie myśląc o zagrożeniach, ryzyku czy zwykłej higienie, dają się uwieść wskazanemu im „skryptowi przeznaczenia”. No tak, trzeba mieć ambicję..! Czytaj dalej